Przyjaźń i lojalność – czy to możliwe w biznesie?

Przyjaźń w pracy, marudzenie na wspólne problemy, dzielenie się opowieściami z życia prywatnego – brzmi obco? Spotykanie się po pracy, po całym dniu spędzonym w jednym pokoju, biurko w biurko, nie napawa optymizmem każdego. Czy nawiązanie przyjacielskich relacji w firmie, solidaryzowanie się z grupą jest zawsze bezinteresowne? A może w ogóle nie ma sensu przyzwyczajać się do ludzi z pracy?

Wspólne sprawy, praca i… ten sam szef

Masz przyjaciela w pracy? Świetnie. Zdecydowanie masz większą ochotę wstać rano i pobiec do firmy. Bez wątpienia taka relacja jest korzystna, jak niejednokrotnie pokazały badania naukowe dobra atmosfera i posiadanie znajomych w miejscu pracy redukuje poziom stresu. Co więcej, zadowolony pracownik chętniej podejmuje się nowych wyzwań, wykazuje większe zainteresowanie tym co dzieje się dookoła. W natłoku obowiązków dobrze jest mieć zaufaną osobę obok siebie. Spotkania integracyjne z całym zespołem przestają być przykrym obowiązkiem. Od zawsze ludzie łączą się w grupy i lepiej czują się mając kogoś znajomego obok siebie. W razie konieczności, gdy trzeba zostać po godzinach pracownicy mniej kręcą nosem, solidaryzują się, a atmosfera współpracy przynosi zawodową satysfakcję. Zadowolona kadra jest zmotywowana, bo jak wiadomo nie tylko potrzebne są pochwały i benefity. To ludzie tworzą atmosferę, a okazywanie sobie wsparcia w trudnych i stresowych sytuacjach może okazać się bezcenne.

Rywalizować czy współdziałać?

Jednakże zażyłości miedzy pracownikami mają swoją negatywną stronę. Pogaduszki, krótkie przerwy, częste wyjścia na papierosa, rozgadany kolega, który ze szczegółami opowiada o swoim życiu towarzyskim. Niekoniecznie takie zachowania muszą przypaść do gustu naszemu przełożonemu. Zatarcie granic między życiem zawodowym a prywatnym powoduje, że jesteśmy mniej obiektywni, przymykamy oko na niektóre zachowania znajomych. Istnieje wtedy ryzyko konfliktu interesów. A gdy zmieniasz pracę? Obiecujesz znajomym, że wszystko pozostanie bez zmian. Ale tak się nie dzieje. Masz inne obowiązki, poznajesz nowych ludzi i… okazuje się, że z dawnymi kolegami z pracy nie ma już tylu wspólnych tematów do rozmów, jakby niewiele już łączy. W odróżnieniu od znajomości zawieranych poza pracą, te są zazwyczaj krótkotrwałe, bardziej interesowne. A gdy już zmienimy pracę, okazuje się, że tęsknota za kumplem doskwiera tylko wtedy gdy potrzebujemy zdobyć pewien kontakt, załatwić jakąś sprawę. Przez cały okres pracy zawodowej nawiązywane są relację, chcąc nie chcąc są one jednoznaczne z dobrymi kontaktami biznesowymi.

I choć spora część pracowników obstaje przy stwierdzeniu „w pracy nie ma przyjaciół” to lepiej gdy relacje pracownicze są bliższe niż dalsze. Warto zawsze starać się zjednywać sobie ludzi, ponieważ spędza się z nimi większość dnia, a w czasie przerwy dobrze jest porozmawiać o czymś przyjemnym. Na pewno zawsze warto próbować nawiązywać znajomości i je podtrzymywać, bo nigdy nie wiadomo, które przyjaźnie okażą się najtrwalsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− dziewięć = 1